Doradcy online
Skontaktuj się z wybranym profesjonalnym doradcą i poznaj odpowiedzi na swoje pytania:
Wróżka Ina
Thais
Ella Shah
Klara
Robert
Wróżbita K...
Margarita
Doradca Erwin
Aleksandra
Wróżka Ewa
Irmina
Nina
Wróżka Danuta
Wróżka Triss
Wróżka Ani...
Jasnowidz...
Wróżka Mil...
Jasnowidz...
5*Tarot
Wróżka Ann...
Algiz
Tarocistka...
Doradca Du...
Monika Zja...
Wróżka Mon...
Tarocistka...
Tarocistka...
Mila
Kasia
Wróżka Mal...
Ezosiostra
Mentalistk...
Iljana
Yodi
Ewelina
Tarocista...
Lisa
Wpływ alchemii w astrologii
Wielu ludzi zapomina, jak duży wpływ alchemia miała na astrologię.
Dzisiaj astrologia wygląda zupełnie inaczej niż kiedyś — została uproszczona, trochę „wygładzona”, momentami wręcz spłycona. To jest naturalne — z upływem czasu wiedza się zmienia. Jednak warto wrócić do źródła i zobaczyć, czym to naprawdę było. Astrologia kiedyś nie była tylko interpretacją znaków czy planet. To nie było „czy będę miała szczęście w miłości” albo „jaki mam charakter”. To był system pracy z człowiekiem. A dokładniej — z jego przemianą.
Alchemia nie była o złocie – była o wewnętrznej przemianie
Alchemia nie stanowiła tylko o złocie i eksperymencie z nim związanym. To była nauka o wewnętrznej przemianie człowieka. O tym, jak istota ludzka przechodzi przez różne etapy, jak się zmienia, jak dojrzewa. I astrologia była do tego narzędziem.
Planety nie były traktowane jak jakieś odległe obiekty w kosmosie. One były rozumiane jako siły, które tworzą i działają również w człowieku.
Saturn to nie tylko ciężki okres, to był moment konfrontacji, ograniczenia, pracy. Mars to nie była tylko agresja, to była energia działania. Wenus to nie była tylko miłość, to była zdolność do harmonii. Można byłoby tutaj sporo wymieniać. Jednak w alchemii każda z tych energii miała swój odpowiednik w metalu. To nie było przypadkowe. To była mapa procesu.
Człowiek przechodzi przez różne życiowe etapy, a astrologia pomagała zobaczyć, gdzie dokładnie się znajduje. Nie po to, żeby go zaszufladkować, tylko żeby wiedział, nad czym ma pracować. To się zmieniło z upływającym czasem.
Astrologia zaczęła skupiać się bardziej na opisie niż na procesie. Ludzie zaczęli ją traktować jak narzędzie do analizowania siebie albo przewidywania zdarzeń, zamiast używać jej do realnej pracy nad sobą. To był powód, dla którego straciła część swojej mocy. Bo bez alchemii astrologia jest trochę jak pusta mapa bez drogi. Pokazuje, gdzie jesteś, ale nie mówi, co z tym zrobić. Z tej drugiej strony — alchemia bez astrologii traci rytm. Bo nie widzi, kiedy dany proces się aktywuje, kiedy jest na niego moment.
Dopiero połączenie jednego z drugim daje pełny obraz. I wtedy astrologia przestaje być „czytaniem horoskopu”, a zaczyna być narzędziem transformacji. Patrzysz na układ planet i nie pytasz „co się wydarzy”, tylko „co się we mnie uruchamia”. I to jest zupełnie inny poziom pracy.