Doradcy online
Skontaktuj się z wybranym profesjonalnym doradcą i poznaj odpowiedzi na swoje pytania:
Wróżbita K...
Margarita
Doradca Du...
Wróżka Triss
Wróżka Mil...
Jasnowidzk...
Doradca Ka...
Robert
Monika Zja...
Tarocistka...
Wróżka Mon...
Krzysztof...
Jasnowidz...
Irmina
Wróżka Ani...
Danuta Daros
Thais
Wróżka Ina
Aleksandra
Wróżka Danuta
Klara
Ella Shah
Inessa
Algiz
Kasia
Ewelina
Ezosiostra
Mentalistk...
Tarocista...
Yodi
5*Tarot
Iljana
Wróżka Ann...
Lisa
Wróżka Ewa
Wróżbita M...
Doradca Erwin
Tarocistka...
Ego jako maska – jak ją zdjąć?
Ego — w świecie ezoteryki często powielane jest sformułowanie: „powinnaś popracować nad ego” lub „to twoje ego przez ciebie przemawia”. Pewnie większość z nas to słyszała, prawda? Jednak czy ktoś wytłumaczył, w jak prosty sposób można nauczyć się rozpuszczać ego? W tym artykule postaram się to wyjaśnić.
Ego to coś, o czym każdy mówi, ale mało kto naprawdę rozumie, jak ono działa w praktyce.
Ego nie jest pychą — zaczyna się w zwykłych słowach
Ego często kojarzy nam się z pychą, wywyższaniem się lub potrzebą bycia lepszym od innych. To jest naprawdę powierzchowne spojrzenie na tę definicję. Ontologicznie ego jest czymś bardziej subtelnym – pojawia się tam, gdzie zupełnie się go nie spodziewamy: w zwykłych rozmowach.
A wystarczy słuchać siebie. Od tego zacznijmy.
W codziennej komunikacji i naszych wypowiedziach często używamy sformułowania „ja”. To naturalne, ponieważ komunikujemy się z poziomu własnego doświadczenia. Problem nie leży w samym słowie, jednak w tym, co za nim stoi. W wielu sytuacjach „ja” nie jest już tylko informacją, a podkreśleniem siebie.
„Ja wiem”.
„Ja uważam”.
„Ja zrobiłem”.
Przyjrzyj się uważnie powyższym zwrotom – zobaczysz, że za nimi stoi potrzeba zaznaczenia swojej osobowości, autorytetu, racji, wartości. Tutaj właśnie zaczyna działać ego – nie w teorii, ale w praktyce. Należy mieć na uwadze, że nie chodzi o to, aby wcale nie używać tego sformułowania, bo zaburzyłoby to komunikację i wypowiedź wydawałaby się sztuczna. Chodzi o coś ważniejszego: o świadomość. O ten moment, w którym zaczynamy zauważać, kiedy używamy „ja” z potrzeby komunikacji, a kiedy z potrzeby podkreślenia siebie. Tutaj zacznijmy mocną, ale prostą praktykę. Zmieńmy sposób mówienia.
Zamiast „Ja uważam, że to dobre rozwiązanie” lepiej powiedzieć „To rozwiązanie wydaje się dobre”.
Zamiast „Ja myślę, że masz rację” lepiej powiedzieć „Masz rację”.
Zamiast „Ja zrobiłem to lepiej” lepiej powiedzieć „To rozwiązanie było bardziej skuteczne”.
Na pierwszy rzut oka wydaje się to dla każdego wiadome lub to przecież drobiazg. Jednak w praktyce zmienia bardzo dużo.
Zmienia to, jak odbierają Cię inni. W psychologii komunikacji znajdziemy informacje o odbiorze neutralnym i egocentrycznym. Jeśli nasza wypowiedź kręci się wokół „ja”, rozmówca podświadomie odbiera ją jako próbę dominacji albo przekonania go do swojej racji. Nawet jeśli nie mamy takiej intencji. Jednak kiedy usuwamy „ja” z centrum naszej wypowiedzi, komunikat staje się spokojniejszy, obiektywny. Ludzie zaczynają się mniej bronić, bardziej słuchają. Co ciekawe, zaczynają bardziej zwracać na Ciebie uwagę, a nie mniej.
To paradoks, że im mniej próbujesz siebie podkreślać, tym bardziej jesteś zauważony.
To nie tylko słowo, to praca nad sobą. To nie tylko zmienia język. To zmienia cały nasz mechanizm. Ograniczając potrzebę podkreślania siebie, uderzamy mocno i bezpośrednio w fundament ego — potrzebę bycia ważniejszym, docenionym, zauważonym. To nie znika od razu. Jednak zaczyna się proces rozpuszczania. W tym właśnie tkwi sens panowania nad ego. Nie walczymy z nim, nie próbujemy go niszczyć, tylko zaczynamy działać świadomie. Należy zauważyć momenty, w których ego przejmuje stery i naszym zadaniem jest rozpoczęcie wprowadzania dobrych korekt.
Ego nie znika. Lecz można zatrzymać jego rządy nad nami. Kiedy przestaje rządzić, zaczynasz mówić inaczej, działać inaczej i być odbierany inaczej. I to jest realna zmiana, którą widać nie w teorii, tylko w codziennym życiu.
Puenta tego artykułu:
Bo na końcu nie chodzi o to, żeby przestać mówić „ja”. Chodzi o to, żeby przestać być przez to „ja” sterowanym.
I jeśli zaczniesz to zauważać w zwykłych rozmowach, codziennych reakcjach, sposobie komunikacji z ludźmi — zobaczysz, że zmienia się coś więcej niż tylko język. Zmienia się sposób myślenia, sposób odbioru i sposób bycia.
A to już nie teoria. To praktyka.
I właśnie od takich prostych, pozornie nieistotnych, rzeczy zaczyna się prawdziwa przemiana.
Bo jeśli potrafisz opanować słowo, zaczynasz opanowywać siebie.
A to była dopiero pierwsza lekcja alchemii.