🌱 Wiosenna promocja – dodatkowe 10% przy doładowaniach od 100zł 🌱

Florence Farr — eksperymenty

Florence Farr – pionierka magii dźwięku i wibracji

Florence Farr była jedną z najbardziej fascynujących i jednocześnie niedocenianych postaci w historii zachodniego okultyzmu. Choć wielu ludzi kojarzy ją głównie z działalnością w zakonie Hermetic Order of the Golden Dawn, jej rola w rozwoju magii ceremonialnej, symboliki oraz praktyk mistycznych była znacznie większa, niż często się przypuszcza.

Florence Farr – pionierka magii dźwięku i wibracji

Urodziła się w 1860 roku w Anglii w rodzinie o artystycznych i intelektualnych tradycjach. Już od młodości interesowała się literaturą, filozofią i sztuką. Zanim weszła w świat ezoteryki, zdobyła rozgłos jako aktorka teatralna w Londynie. Jej talent sceniczny sprawił, że stała się częścią środowiska artystycznego związanego z pisarzem William Butler Yeats, który również interesował się okultyzmem.

W 1890 roku Farr została przyjęta do Hermetic Order of the Golden Dawn – jednego z najważniejszych zakonów okultystycznych XIX wieku. Zakon ten łączył w swoich naukach elementy hermetyzmu, kabały, astrologii, magii ceremonialnej oraz symboliki egipskiej. W strukturze zakonu Farr szybko zyskała ogromny autorytet. Była nie tylko praktykiem magii ceremonialnej, ale również nauczycielką i badaczką symboliki. W pewnym okresie kierowała nawet londyńską świątynią zakonu.

Jednym z najbardziej oryginalnych obszarów jej zainteresowań była magia dźwięku i wibracji. Farr uważała, że słowa, ton głosu i rytm recytacji mają ogromne znaczenie w praktyce magicznej. Wspólnie z Yeatsem prowadziła eksperymenty z rytmiczną deklamacją tekstów mistycznych oraz symbolicznych.

Tak również zatytułowałem swoją książkę „Eksperymenty Florence Farr”. Była eksperymentatorką w dziedzinie wibracji i dźwięku, a także użycia ich w magii ceremonialnej i w pracy z energią. Dziś świat zupełnie o tym zapomniał. Zapomniał o tej niesamowitej prekursorce, która doszła do wniosku, że odpowiednio ułożone dźwięki i nasz ludzki głos może rezonować w rytuale, a także spełnia swoje działanie. Jak wyżej, była aktorką, poetką, a także mistrzynią muzyki i dźwięku w okultyźmie. Eksperymentowała również z poezją mówioną i śpiewaną w ceremoniałach, które układała. Jednocześnie stworzyła nowy instrument muzyczny zwany Psalterium — jest to instrument pomiędzy lirą a harfą. Za jego pomocą generowała ćwierć dźwięki i półtony, które sprzyjały, a nawet według niej były idealnie dopasowane do ludzkiego głosu naturalnego — poezja była czymś pomiędzy śpiewem, szeptem, a mową.

Poniżej zacytuje fragment źródłowy, pamflet „The Music of Speech”: „Zakon kładł szczególny nacisk na naukę i stypendia, a także na praktykę rytuałów. Farr szybko przeszła przez pierwsze cztery poziomy inicjacji, od zelatora do philosophusa, co było przede wszystkim rozwojem intelektualnym opartym na nauce i egzaminach”.

Zawsze wiedziałem, że jest coś, czego nie lubię w śpiewie, i naturalnie nie przepadam za drukiem i papierem, lecz teraz wreszcie rozumiem dlaczego, ponieważ znalazłem coś lepszego. Właśnie usłyszałem wiersz wypowiedziany z tak subtelnym wyczuciem jego rytmu i z tak doskonałym poszanowaniem jego znaczenia, że gdybym był człowiekiem mądrym i potrafił przekonać kilka osób, by nauczyły się tej sztuki, nigdy więcej nie otworzyłbym książki z wierszami. Przyjaciółka, która była tu kilka minut temu, siedziała z pięknym instrumentem strunowym na kolanach, jej palce przesuwały się po strunach, a ona mówiła do mnie kilka wersów ze Skowronka Shelleya oraz lament Sir Ectora nad śmiercią Lancelota z Śmierci Artura, a także kilka moich własnych wierszy. Tam, gdzie rytm był najbardziej subtelny i gdzie uczucie było najbardziej ekstatyczne, jej sztuka była najpiękniejsza; a jednak, chociaż czasami mówiła z lekką nutą melodyjną, nigdy nie było to śpiewem, takim jak śpiewamy dziś, lecz zawsze tylko mową. Śpiewana nuta, słowo intonowane tak, jak intonuje się je w kościołach, zepsułoby wszystko; podobnie jak zwykła recytacja, ponieważ mówiła w wyraźnej notacji, równie określonej, jak w śpiewie, używając instrumentu, który cicho i delikatnie brzmiał pod wypowiadanymi słowami, nadając jej zmieniające się nuty. Inny mówca mógłby powtórzyć wszystkie jej efekty, z wyjątkiem tych, które pochodziły z jej własnego pięknego głosu — głosu, który przyniósłby jej sławę, gdyby sztuka mówienia głosem i jego doskonałe przeciwieństwo, cisza, były dziś równie dobrze znane wśród nas, jak były znane w świecie starożytnym”.

Lecz wkrótce ona i ja zbłądziliśmy w las błędu; próbowaliśmy mówić poprzez muzykę w zwykły sposób, pod czyimś — nie wiem czyim — zgubnym wpływem, aż w końcu zaczęliśmy nienawidzić dwóch rywalizujących ze sobą melodii i rytmów, które tak często były ze sobą w niezgodzie: melodii i rytmu wiersza oraz melodii i rytmu muzyki. Wtedy spróbowaliśmy, namówieni przez kogoś, kto uważał ćwierć tony i mniejsze interwały za szczególny znak mowy odróżniający ją od śpiewu, zapisać to, co robiliśmy, w liniach falistych”.

„Gdy znaleźliśmy coś podobnego do takich linii w muzyce tybetańskiej, nabraliśmy takiej pewności, że pokryliśmy wielki arkusz kartonu — który dziś rano rozpala mój ogień w kominku — zapisem w falistych liniach jako demonstracją do wykładu; lecz w końcu pan Dolmetsch przywrócił nas do naszej pierwszej myśli. Zbudował dla nas piękny instrument, w połowie psalterium, w połowie lirę, który — jak rozumiem — zawiera wszystkie chromatyczne interwały w zakresie ludzkiego głosu; i nauczył nas regulować naszą mowę według zwykłych nut muzycznych. Niektóre z zapisów, których nas nauczył — te, w których nie ma kołysania ani powracającego wzoru dźwięków — przypominają ten zapis nutowy pieśni z pierwszego aktu Hrabiny Cathleen. Zapisany jest on w starym kluczu C, który — jak mi powiedziano — jest najrozsądniejszym sposobem jego zapisu, ponieważ znajdowałby się „poniżej pięciolinii w kluczu wiolinowym lub powyżej niej w kluczu basowym”. Środkowa linia pięciolinii odpowiada środkowemu C fortepianu; dlatego pierwszą nutą wiersza jest D. Znaki długich i krótkich wartości nad sylabami nie są znakami metryki wiersza, lecz pokazują sylaby, nad którymi głos powinien przyspieszyć lub zatrzymać się dłużej” (źrodło: ebook „Eksperymenty Florence Farr”, autor: Damian Błaszak).

Jak powyżej można zauważyć, ta tonacja, czy też interwał, odnosi się idealnie do tego, co w wibraturgii nazywa się energią dźwięku i wibracji, która wpływa na rzeczywistość, ludzi i otoczenie. Takie podejście Florence Farr przeszło akceptację zakonu i pozostało do czasu niepewnego historycznego zamknięcia Golden Dawn. Praktyk magii, używając tych metod  dźwięku i wibracji, jest w stanie rytuału dokonać niemalże wszystko. Wymaga to jednak praktyki.

Mam nadzieję, że artykuł się spodobał, a tymaczasem zapraszam do kontaktu.

  • sesje tarota na miłość
  • przyszłość zawodową i finansową
  • relacje, sprawy rodzinne

W sumie dzwońcie z każdą sprawą :) 

© 2026 CodeRites. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Wykorzystujemy pliki cookies, aby nasz serwis działał niezawodnie i bezpiecznie, a także by analizować jego wydajność, podnosić jakość świadczonych usług oraz dopasowywać treści ofert i reklam naszych Partnerów do Twoich potrzeb.

Na stronie www.abrahadabra.pl używamy następujących kategorii plików cookies:

  • Niezbędne
  • Analityczne
  • Marketingowe

Więcej informacji znajdziesz w naszej polityce prywatności.

?
Te pliki cookie są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony internetowej. Nie można ich odrzucić.
?
Pliki cookie analityczne zbierają informacje o korzystaniu z naszej strony internetowej. Pomagają nam ulepszać doświadczenia użytkowników oraz nasze treści.
?
Pliki cookie marketingowe, znane również jako pliki ukierunkowane lub reklamowe, umożliwiają wyświetlanie spersonalizowanych treści lub reklam na zewnętrznych stronach partnerskich.