Abrahadabra.pl

Przeznaczenie

Autor: abrahadabra.pl

Czy istnieje coś takiego, jak przeznaczenie?

Z pewnością każdy rodzi się w określonym miejscu, określonym czasie, z zestawem pewnych cech i talentów. W dzieciństwie kształtowany jest przez postawy najbliższych – rodziny, grupy rówieśniczej itp. W wyniku tego niektóre cechy/talenty zanikają, niektóre ulegają uwypukleniu. Miejsce i czas urodzenia również zamykają, bądź otwierają nam pewne drzwi. Potencjalny aktor ma większe szanse na zrobienie oszałamiającej światowej kariery w Kalifornii niż chociażby w Polsce. Czas wojny to czas ograniczeń. Na  początku lat dziewięćdziesiątych w Polsce łatwo było o dobrą pracę tym, którzy kończyli studia, bądź nawet byli w trakcie – na gwałt potrzebowano specjalistów, których nie było. Przykłady można mnożyć.

przeznaczenie
Foto: sjorford
Co więcej, wydarzenia, na które natrafiamy w naszym życiu, ludzi, których spotykamy, miejsca, które odwiedzamy – to wszystko jest często nieprzypadkowe, zaplanowane w naszym scenariuszu. To, jak reagujemy na dane zdarzenie, zależy od nas. Zwykle działamy schematycznie, według tego, jacy jesteśmy, według własnego systemu wartości, według tego, jak kształtowały się nasze cechy w dzieciństwie.

Ale po co nam scenariusz?

Jest on niezbędny do pracy nad sobą, a to jest właśnie najważniejsze nasze zadanie: rozwój, poznanie, zrozumienie. Dzięki temu możemy dokonać korekty naszych reakcji na dane zdarzenia. Możemy żyć zgodnie z własną wolą, numerologicznie określiłbym to jako realizowanie swojej drogi życia. Żebyśmy przepracowali pewne kwestie, muszą zostać sprowokowane związane z nimi wydarzenia, byśmy mogli na nie zareagować. Jeśli mamy zrozumieć wagę pracy w życiu, to, co będzie przychodziło do nas z zewnątrz, będzie związane właśnie z nią – będziemy pracować ciężko, bez wytchnienia albo będziemy często bez pracy, albo i jedno, i drugie 🙂 Marne też będą szanse na wygranie w lotto. Bo jeśli wygralibyśmy kilka milionów, nie zrozumielibyśmy wagi idei pracy.

Elementy do przepracowania wynikają z uwarunkowań karmicznych, ze stanu zaawansowania naszej duszy, która ma dążyć do ideału, równowagi. Można tu mówić o nagromadzeniu się pewnych nierozwiązanych kwestii w poprzednich wcieleniach, odpracowywaniu grzechów czy nazwać to jeszcze inaczej. Dla każdego coś dobrego 🙂

Cały świat fizyczny jest więc względny i należy patrzeć na niego z dużym dystansem. Kogoś z powyższego przykładu ludzie mogliby nazwać nieudacznikiem, pasożytem, a on ma tylko przepracować swoje. Za chwile może osiągnąć wielki sukces, wtedy pojawiłyby się głosy:  “Ależ mu się udało”, “Ten to ma szczęście”, “Jaki on pracowity, osiągnął tak dużo, zawdzięcza to tylko sobie”, chociaż tak naprawdę może on tylko stanąć przed kolejnym zadaniem, przepracowania czegoś zupełnie innego, chociażby aspektu władzy czy wolności. Zgodzicie się chyba, że aby przepracować aspekt władzy, zrozumieć że władza nie polega na traktowaniu innych jak kogoś gorszego od siebie, tylko na odpowiedzialności za nich, trzeba ją otrzymać? 😉

Nasze reakcje na zdarzenia z zewnątrz wynikają ze schematów, którymi się posługujemy, a te znów wynikają z naszych cech osobowości, które są kształtowane we wczesnych latach, z całego naszego systemu wartości. Reakcje pozaschematyczne, wykraczające poza nasz standardowy krąg zachowań, nazwać można działaniami zgodnie z naszą wolą albo … magią.

Magia to ni mniej, ni więcej zespół działań zmieniających naturalny bieg rzeczy. I nie chodzi tu o rytuały magiczne (chociaż też), ale o wszelkie działania w ogóle – działania, które nie są naszymi naturalnymi zachowaniami, takie, które podejmujemy, by świadomie zmienić nasz schemat reagowania. W tym celu najpierw potrzebny jest dystans i zrozumienie tematu.

Nie jest to łatwa sprawa. Samo zrozumienie nie daje gwarancji sukcesu na polu poszerzenia zakresu własnych działań. Musimy się wznieść ponad samych siebie –  ponad lęki, uprzedzenia, zajadłość, chęć zemsty, brak wyznaczonego celu, brak pomysłów na siebie, wewnętrzny marazm i wiele podobnych rzeczy, w zależności od konstrukcji danego człowieka.

Istnieje pewien rozkład tarota, który dobrze ilustruje nasz temat. Karty rozkłada się według schematu:

……….1………
3……………..4
……….2………

Pytanie do rozkładu brzmi: Co zrobić, żeby… Rozkład można rozkładać całą talią, można też użyć tylko AM.

1- to, czego nie da się zmienić
2 – przyczyny problemu
3 – to, co możemy zmienić
4 – to, co będzie, jeśli zachowamy się zgodnie z naszym schematem

Najbardziej interesujące są oczywiście pozycje 3 i 4.

Pozycja 3 pokazuje bezpośrednio działania poza schematem, poza naszym standardem zachowań, tę magię, o której była mowa.
Pozycja 4 to po prostu to, co będzie, zgodnie z naszymi naturalnymi reakcjami.

Jeśli w pozycji 4 karty pokażą konkretne zdarzenia, będą one wynikiem właśnie naszych schematycznych zachowań, będą one w dużej mierze wynikiem tego, że jesteśmy, jacy jesteśmy i reagujemy w taki, a nie inny sposób.

 Po jakimś czasie osoba, dla której rozkładany był rozkład, powinna zastanowić się, czy udało się jej konsekwentnie realizować podpowiedź kart z pozycji 3.

Ach, jeszcze jedna sprawa. Należy zadać pytanie faktycznie problematyczne. Jeśli ktoś jest osobą przedsiębiorczą i szuka pracy, zadając pytanie “Co mam zrobić, żeby znaleźć pracę?”, najprawdopodobniej uzyska odpowiedź, w której pozycja 3 będzie równała się pozycji 4. Nie musi robić nic poza własny schemat, ponieważ jest osobą przedsiębiorczą, nastawioną na cele, więc i tak będzie intensywnie szukać pracy i prawdopodobnie ją znajdzie. Pozycja 3 może jedynie podpowiedzieć, jak przyspieszyć cały proces.